Strona: 1
|
| Autor: ciężki chleb |
30. paĹşdziernik 2009 14:47:51 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem
Dwoch wariatów bawi się w sklep:
- Poproszę litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
- Poproszę kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma? |
| |
| Autor: Gość |
30. paĹşdziernik 2009 15:12:04 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem Przy autostradzie stoi radiowóz i dwóch policjantów sprawdza prędkość samochodów jadących po autostradzie. Każdy pojazd jechał za szybko i policjanci stwierdzili że nie opłaca sie zatrzymywać wszystkich. Nagle jedzie samochód 50km/h. Policjanci tak się przejeli że postanowili dać szczęśliwcowi nagrode za to że jechał z dopuszczajną prędkością. Zatrzymują samochód. Kierowca otwiera szybę.
Policjant: Gratuluje panu! Za jazdę dopuszczalną prędkością otrzymuje pan nagrodę. Dla formalności poproszę o pańskie prawo jazdy.
Kierowca: Nie mam.
Z siedzienia pasażera odzywa się żona kierowcy:
- Proszę go nie słuchać. On po pijaku zawsze takie bzdury mówi.
Z tyłu odzywa się babcia:
- Mówiłam że kradzionym samochodem daleko nie zajedziemy.
Z bagażnika wychodzi Rosjanin i na cału głos mówi:
- Co to już Niemcy? |
| |
| Autor: Gość |
30. paĹşdziernik 2009 15:23:00 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem Baca rozwodzi się z Gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie.
Sędzia pyta się Gazdy:
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie się rozwieść z tą Gaździną, przecież żyjecie
razem już 20 lat, w czym wam ona zawiniła?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sędzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:
- Głupoty, Gazdo, gadacie! Całej wsi odpowiada, a wam nie!
|
| |
| Autor: Gość |
30. paĹşdziernik 2009 15:33:46 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem Baca trzyma nad przepaścią swoją teściową i tak wymienia:
-Mój pradziad swoją teściową powiesił
-Mój dziad swoją teściową udusił
-Mój ojciec swoją teściową zarąboł ciupaską
-A ja Ciebie kocham i puszczam cię wolno... |
| |
| Autor: Gość |
30. paĹşdziernik 2009 15:34:47 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem Przychodzi hanys do sklepu w W-wie i pyta:
- Czy są fafkulce?
Ekspedientka nie kumata mówi:
- Nie ma.
Na to hanys:
- To poprosza fa w spray'u. |
| |
| Autor: Gość |
30. paĹşdziernik 2009 15:36:03 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem Góral w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:
- You, now, wiesz facet, I want to buy...piła.
Widząc brak kontaktu mówi piła, piłka, i pokazuje rękoma wielką obłość oraz demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wymaginowaną piłkę do koszykówki.
- Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball?
-Yes - cieszy się góral, ball, piła - teraz patrz mi na usta - łańcuchowa. |
| |
| Autor: Gość |
30. paĹşdziernik 2009 19:00:28 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem Góral z góralką stoją na swoim obejsciu,w pewnym momencie góralka mówi,widzisz stary jak ten kogut może,ile już razy nasiada kurę, a ty..... góral mówi czy ty widziała,aby dwa razy na tę same kure właził. |
| |
| Autor: Gość |
30. paĹşdziernik 2009 21:38:30 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem W jesienne wieczory na depresje najlepsze są miłosne figle z moja żoneczką ewentualnie jakieś browarki i komputer z internetem |
| |
| Autor: Gość |
1. listopad 2009 20:14:03 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem dobry żart nie jest zły, jak mówi stare polskie przysłowie |
| |
| Autor: Gość |
2. listopad 2009 20:15:58 |
Zgłoś niezgodność z regulaminem komputer z internetem koniecznie jest potrzebny |
| |